Wykład inauguracyjny ojca Wojciecha Bartnickiego SSCC wprowadzający w duchowość duszpasterstwa.

Dnia 21.09.2013 r. odbyło się pierwsze spotkanie Wspólnoty Małżeństw KANA przy parafii NMP Wspomożycielki Wiernych na Księżu Małym we Wrocławiu. Wzięło w nim udział aż 12 rodzin zainteresowanych włączeniem się w duszpasterstwo :) Bardzo się cieszymy tak dużym zaintersowaniem i mamy nadzieję, że z Bożą pomocą, Wspólnota będzie się rozwijać prężnie i owocnie! :)

Całość naszej działalności rozpoczęliśmy Mszą Świętą. Wspomnienie dzisiejszego dnia (św. Mateusza Apostoła) wspaniale wpisywało się w początek nowej drogi, którą właśnie jako KANA obieramy. Chrystus bowiem powołuje nas, by odważnie iść za Nim, w tym konkretnym stanie i miejscu, w którym właśnie jesteśmy w naszym życiu, niezależnie od naszych słabości i niedoskonałości. Chce byśmy byli Jego uczniami i Apostołami.

Po Mszy Św. ojciec Kamil (z nieocenioną pomocą wynajętej niani) dzielnie przejął nasze dzieci, zajmując je katechezą, a rodzice mogli w tym czasie spokojnie posłuchać wykładu ojca Wojciecha. Wprowadził nas w plan duszpasterski dla naszej Wspólnoty wg duchowości sercańskiej. Poniżej przedstawiamy konspkt jego wystapienia. Już dziś życzymy wszystkim owocnego wrowadzania w życie wszystkich propozycji! :)

 

Wojciech Bartnicki sscc. : Naśladowanie czterech okresów życia Pana naszego Jezusa Chrystusa w rodzinie.

Gdy zacząłem przygotowywać konferencję, zrodziło się we mnie pytanie: dlaczego właśnie ci ludzie pragną się ze sobą spotykać? Rezygnować ze swojego wolnego czasu? Czego właściwie oczekują od kapłana, zakonnika, któremu się powierzają?

  • Nie chodzi chyba tylko o to, by wspólnie mile przeżyć czas, wśród ludzi, którzy się znają, rozumiejążyją w świecie wspólnych wartości - choć to bardzo ważne by tak było.
  • Myślę, że to, co nas tutaj połączyło i sprawiło, że dzisiaj się spotykamy, to pragnienie głębszego przeżywania swojego życia i swojej codzienności, jako osoba i rodzina, jako chrześcijanie.
  • Wierzę w to, że to pragninie zupełnie nie jest przypadkowe. Wydaje mi się, iż jest ono darem Tego, który ostatecznie może to pragnienie wypełnić.
  • Wierzę w to, że to Jezus Chrystus wzbudził w nas to pragnienie,  sprawił, że nasze życiowe ścieżki się spotkały. Oraz w to, że dzisiaj chce zaoferować nam drogę, na której waszemu codziennemu życiu rodzinnemu nadawać będzie głębszego sensu i smaku.
  • Czuję, że moim zadaniem, jako kapłana, zakonnika, duszpasterza z bardzo małym doświaczeniem, jest dzielenie się tą drogą, którą już wybrałem jako zakonnik Zgromadzenia Najświętszych Serc Jezusa i Maryi. Ta droga to realizacja charyzmatu, któym Dobry Bóg obdarował naszych założycieli o. Piotra Courdin i m. Henrykę Aymer a którym zapragnęli dzielić się z całym Kościołem powszechnym. Tym charyzmatem jest kontemplowanie, przeżywanie i głoszenie miłości Serca Jezusa i Serca Maryi. Możemy zagłębiać się w Serce Jezusa i Jego Matki kontemplując, przeżywając i odtwarzając cztery okresy życia Jezusa: Jego lata dziecięce, życie ukryte, publiczną działalność i życie ukrzyżowane.

Ostatecznie bowiem bliskość Jezusa w naszej codzienności, której doświadczyć możemy naśladując Jego życie, uczyni nasze życie głębszym, piękniejszym i szczęśliwszym. Do tego właśnie wzywa dobry Bóg Was i Waszą rodzinę.

Nie wystarczy jednak zatrzymać się na pragnieniu. Jest ono bowiem jedynie narzędziem, któym Bóg pragnie się posłużyć, by przyciągnąć nas do siebie. Narzędzie jednak, które nie znajduje zastosowania w życiu, staje się bezużytczne. Powstają zatem pytania: w jaki sposób realizować to pragnienie w życiu? Jak w codzienności odpowiadać Jezusowi na zaproszenie głębszej relacji z Nim? W jaki sposób moja rodzina może każdego dnia podążać śladami Jezusa? Skąd będę wiedział, czy moje życie już jest naśladowaniem Jego samego?

  • Trzeba najpierw stwierdzić z całą pokorą, że naśladowanie Jezusa Chrystusa w rodzinie jest procesem dojrzewania, wzrastania i uczenia się. I być może nigdy nie uznamy, że już osiągnęliśmy sukces na tej drodze.
  • Dalej, trzeba stwierdzić, że nie chodzi o wyuczenie się pewnych schematów, zadań, które przybliżą nas do jakiegoś ideału - brakowało by temu elementu życia.
  • Zagłębianie się w Serca Jezusa i Jego Matki poprzez naśladowanie czterech okresów życia Pana to raczej SPOSÓB ŻYCIA POŚRÓD CODZIENNOŚCI. I tak, jak codzienność potrafi być dynamiczna, tak samo nasze chodzenie za Jezusem będzie wyglądało podobnie. Chodzi o to, by nasza codzienność miała głębię, która będzie promieniować na świat.
  • Niekiedy cały Wasz dzień będzie jak dzieciństwo Jezusa - gdy doświadczać będziecie ciepła rodzinnego, gdy Wasze dzieci będą Was rozbawiać, gdy wraz z nimi będziecie się zajmowali ich życiowymi problemami (np. gdy nie będzie mogło znaleźć ulubionej zabawki).
  • A niekiedy może stwierdzicie, że cały Wasz dzień, a nawet tydzień, był trwaniem pod krzyżem Jezusa - gdy w pracy nie będzie szło najlepiej, dzieci się rozchorują, będziecie przeżywali kryzys waszych wzajemnych relacji.
  • Droga, na którą Jzus Was zaprasza, to uczenie się włączania tych wszystkich wydarzeń w naśladowanie Jezusa i szukanie Jego obecności w nich właśnie.

Jednak, by spoglądać na życie swojej rodziny i swoje osobiste w kontekście tych czterech okresów życia naszego Pana Jezusa Chrystusa, należy najpierw zagłębić się w Jego historię.

  • By móc kogoś naśladować, trzeba go najpierw dobrze poznać.
  • To jest pierwsze zadanie duszpasterstwa, by wspólnie poznawać, kontmplować i zachwycić się życiem Jezusa Chrystusa. Będziemy chcieli czynić to wspólnie przez zgłębianie Słowa Bożego, nauczania Kościoła, poprzez liturgię, modlitwę, świadectwo osób wierzących, wymianę doświadczenia i dzielenie się swoim życiem we wspólnocie.

Naśladowanie czterech okresów życia Jezusa Chrystusa, choć jest sposobem zycia, wymaga jednak określnia prewnych form realizacji, które nauczą nas przeżywać te tajemnice w codzienności. Dlatego wspólnie poszukamy tych form, korzystając z Waszych doświadczeń, wewnętrznych natchnień, impulsów. Na początek chciałbym Wam zaproponować formę, która sprawi, że te cztery okresy życia Jezusa nadadzą życiu Waszej rodziny pewnego rytmu:

  • Będzie to rytm czterotygodniowy, w którym będziecie się starać przeżyć cztery okrsy życia Jezusa w Waszej rodzinie.
  • W pierwszym tygodniu (zaczynając od niedzieli 22 września) postarajcie się poświęcić uwagę dzieciństwu Pana Jezusa. Chodzi o to, by w tym tygodniu znaleźć jakąś chwilę, którą poświęcicie w szczególny sposób np. na rozważanie tajemnic radosnych różańca, lektury Pisma Św. o narodzeniu Jezusa, na budowaniu więzi rodzinnych. Poświęćcie szczególny czas dzieciom, rozmowie z nimi, rozmowie między sobą o wychowaniu. Postarajcie się wyobrazić sobie klimat nazaretańskiej rodziny i spróbujcie wykorzystać choć jedną rzecz, by odtrworzyć go w swojej rodzinie.  Porozmawiajcie o tym, w jaki sposób Wy byliście wychowywani przez Waszych rodziców i co chcecie przekazać swoim dzieciom.
  • Życie ukryte, to czas, w którym Jezus na modlitwie, kontemplacji, rozmyślaniu, studiowaniu Ksiąg Prawa i proroków wzrastał w relacji ze swoim Ojcemw w niebie. Postarajcie się zatem w drugim tygodniu znaleźć czas na wspólną, rodzinną modlitwę, może adorację w kościele (jeżeli się da, to z dziećmi), usiądźcie wspólnie nad Słowem Bożym i podzielcie się Nim między sobą. Przygotujcie dla dzieci rodzinną katechezę.
  • W trzecim tygodniu postarajcie się w rodzinie odtworzyć publiczną działalność Jezusa. To czas, w którym niestrudzenie nauczał, uzdrawiał, pełnił dzieła miłosierdzia. Znajdźcie zatem dla Waszej rodziny jakąś formę apostolstwa. Może jakieś zaangażowanie w parafii np. w Caritas. Postarajcie się w tym tygodniu o szczególne świadectwo Waszej wiary w pracy, wśród rodziny, znajomych. Pomyślcie o jakimś dziele miłościerdzia, o kimś, kto potrzebuje Waszej pomocy, rozmowy z Wami o swoich problemach, prowokujcie też rozmowy z ludźmi o wartościach i dzielcie się swoim doświadczeniem wiary.
  • Czwarty tydzień, to czas, by pochylić się nad życiem ukrzyżowanym Jezusa. Postarajcie się, by w tym tygodniu rozważyć Mękę naszego Pana, uczynić jakiś post, wyrzeczenie, rezygnację z czego, co odciąga nas od Boga. Starajcie się też już teraz wychowywać swoje dzieci, by potrafiły sobie czegoś odmówić, zrezygnować np. z jakiegoś smakołyka, wiedząc dla kogo podejmują to konkretne wyrzeczenie - dla Jezusa.

Zachęcam też, by każdy z tych tygodni zaznaczony był w Waszym domu jakimś symbolem, przypominającym Wam o danym okresie życia Jezusa, na którym akurat próbjecie się skupić. Może to być świeca zapalona koło krzyża lub sam krzyż ustawiony w centralnym miejscu, otwarte Pismo Św., obrazek Jezusa jako dziecka itp. Zachęcam wszystkich do kreatywności! :)